UWAGA UWAGA!
WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH INFORMUJĘ, IŻ PRZENOSZĘ SIĘ NA http://bojalubiekaweiksiazki.blogspot.com !
Piszę wypracowanie na polski.
Słucham "Hymnu Sybiraków", przypominając sobie spotakania z owymi ludźmi.
Stare dobre czasy szkoły muzycznej...
Aż sama sobie się dziwię, że na nią aż tak wyklinałam.
Teraz chętnie bym tam wróciła.
To tego ogromu dźwięków, spotkań w kiblu oraz spotkań z muzyką.
Tam było pierwsze zakochanie (w każdym bądź razie nie w muzyce:P)
Wspólne zażeranie się gruszkami, z drzew spod szkoły.
Siedzenie na ławkach przed szkołą.
Uroki egzaminów i spódnic moro.
Latające nuty i zeszyty.
To były czasy...
A teraz zamiast nut latają pingwiny...
Seria tajemniczych morderstw paraliżuje Boston.
Okoliczności zbrodni wskazują na seryjnego zabójcę kobiet, `Chirurga` który odbywa karę dożywocia.
Młoda policjantka, Jane, przypuszcza, że nie chodzi o zwykłe naśladownictwo.
Tymczasem Chirurg ucieka z więzienia a Jane staje się obiektem zainteresowania pary sadystycznych zabójców...
Mocna i ciekawa...
Fak faktem, że mało medyczny, ale fajny thriller :)
Teraz muszę przeczytać "Chirurga" :)
Lecę czytać!
Książki czekają.
I fizyka zresztą też...

Dwuczęściowy pamiętnik dziewiętnastoletniej Magdy pisany na komputerze zwanym Dżorżem.
Zwierza mu się z chorej relacji z matką, z pierwszego zakochania oraz z tego, że jest w ciąży.
Ona - wzorowa uczennica. Na szczęście ojciec ojca tego dziecka (czylki jego dziadek), zaopiekuje się nią.
A co z samym ojcem dziecka?
Jak zareagowała matka Magdy?
Co ze znajomymi?
Jak matura?
Przeczytasz - dowiesz sie:)
Wiele razy do nich wracałam i za każdym razem pochłaniałam je tak samo szybko.
I za każdym razem czytałam z tym samym zapałaem i zdziwieniem.
Mogłoby się wydawać - kolejna książka o młodej matce.
Nie. Ta jest pisana z wyjątkowym humorem i jednocześnie z dramatyzmem o przeżyciach dziweczyny, która kompletnie nei wie co zrobić.
Więc naprawdę można się uśmiechnąć, jak i uronić łzę.
Naprawdę polecam!
Jakby ktoś miał na zbyciu to chętnie odkupię :)

W ogóle jest dziwnie.
Dowiedzieć się, że umarł ktoś kogo się tak lubiło.
I to tak... nagle.
Niby nikt tak bardzo bliski, ale jednak...
Ktoś dzięki któremu lubiło się chodzić do dentysty.
Ktoś, kto jeszcze pare dni temu śmiał się że powinnam kupować piwo, a nie mleko.
Ktoś, kto opowiadał dowcipy o pieskach i przypały z czasów studenckich.
Ktoś, kto potrafił siedzieć w gabinecie do północy i leczyć ludziom zęby.
Ktoś, kto strasznie wrósł w to środowisko, osiedle, miasto...
A teraz co z Jego rodziną?
"W pamięci zakamarkach wciąż rozbrzmiewa śmiech
Czyjaś twarz zapamiętana"
I uświadomić sobie, że tak naprawdę jutro mogę sie nie obudzić...
Że planuje sobie co będę robić za tydzień, na wakacjach, z czego będę zdawać maturę za 1,5 roku i gdzie pójdę na studia.
A tak naprawdę... jutra może już nie być.
Tak, wierzę w życie wieczne.
Ale ciągle śmierć to dla mnie coś takeigo...
Smutnego, przerażającego...
Tak naprawdę mając te 18 lat (niecałe jeszcze) śmierć wydaje się tak odległa.
A gówno.
Przecież nie znam dnia ani godziny.
A jeżeli to nadzejdzie 15 marca 2011 roku o godz. 4:19?
piątek, 18 maja 2012
Licznik odwiedzin: 1 784 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Licealistka z głową pełną przemyśleń i lubiąca książki, mimo że chce zostać lekarzem.
A dobra kawa... Lekarstwo na ból duszy i głowy.
A nad tym wszystkim wiernie gdzieś czuwa Najlepszy Przyjaciel.
Moje przemyślenia na temat wszystkiego i nieczego. Recenzje przeczytanych książek. Po mojemu.